Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

classic Classic list List threaded Threaded
5 messages Options
Reply | Threaded
Open this post in threaded view
|

Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

Ejdzej Wikipedysta
http://42.pl/u/fBZ

Czy ktoś zna niemiecki?

--
Wikipedysta:A.J.

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[hidden email]
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
Reply | Threaded
Open this post in threaded view
|

Re: Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

Michał Buczyński

> http://42.pl/u/fBZ
>
> Czy ktoś zna niemiecki?
>
> --
> Wikipedysta:A.J.

Jest komentarz Shaqa w tej sprawie, IMO słuszny.

Co więcej:
1. prawo niemieckie to nie prawo polskie i trudno szukać analogii /
wytycznych w orzecznictwie niemieckim
2. prawo polskie jest oparte na prawie rzymskim - istniejące
_polskie_ orzecznictwo ma zastosowanie w stopniu bardzo
ograniczonym. To nie hameryka. :) Każda sprawa rozpatrywana jest
oddzielnie w oparciu o kodeksy.

W konkretnej sprawie sąd (polski) może nakazać ochronę wizerunku w
Polsce.

Warto pamiętać także o rozróżnieniu osób prywatnych i publicznych,
którym ochrona, zgodnie z prawodastwem europejskim, przysługuje w
bardzo ograniczonym zakresie.

Pozdrowionka,
a.m.

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[hidden email]
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
Reply | Threaded
Open this post in threaded view
|

Re: Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

Ejdzej Wikipedysta
06-01-17, Aegis Maelstrom napisał(a):

> Jest komentarz Shaqa w tej sprawie, IMO słuszny.
>
> Co więcej:
> 1. prawo niemieckie to nie prawo polskie i trudno szukać analogii /
> wytycznych w orzecznictwie niemieckim
> 2. prawo polskie jest oparte na prawie rzymskim - istniejące
> _polskie_ orzecznictwo ma zastosowanie w stopniu bardzo
> ograniczonym. To nie hameryka. :) Każda sprawa rozpatrywana jest
> oddzielnie w oparciu o kodeksy.
>
> W konkretnej sprawie sąd (polski) może nakazać ochronę wizerunku w
> Polsce.
>
> Warto pamiętać także o rozróżnieniu osób prywatnych i publicznych,
> którym ochrona, zgodnie z prawodastwem europejskim, przysługuje w
> bardzo ograniczonym zakresie.
To wszystko jasne, ale na jakiej zatem podstawie niemiecki sąd wydał
wyrok? Kto był stroną w tym procesie? Jak ktoś znajdzie gdzieś newsa
po angielsku, bardzo proszę o link!

--
Wikipedysta:A.J.

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[hidden email]
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
Reply | Threaded
Open this post in threaded view
|

Re: Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

Tomasz Ganicz
06-01-17, Ejdzej Wikipedysta <[hidden email]> napisał(a):

> To wszystko jasne, ale na jakiej zatem podstawie niemiecki sąd wydał
> wyrok? Kto był stroną w tym procesie? Jak ktoś znajdzie gdzieś newsa
> po angielsku, bardzo proszę o link!
>

Stroną była oczywiście Wikimedia Foundation, bo nikt inny za działanie
Wikipedii we wszystkich językach nie odpowiada. Oddziały mogą tylko
wspierać Fundację, a prawnie za wszystko co się dzieje w projektach
odpowiada tylko Fundacja. Nota bene ten przykład pokazuje dobrze, że
prawo miejscowe jak najbardziej "ma się" do tego co robimy w
Wikipedii. W przypadku Niemiec można powiedzieć, że Fundacja działa na
terenie tego państwa w sensie fizycznym, bo niemiecka serwerownia jest
jej własnością. Przypuszczam, że efektem naruszenia postanowienia sądu
może być np: wydanie zakazu działania Fundacji na terenie Niemiec,
czyli zamknięcie niemieckiej serwerowni.

--
Tomek "Polimerek" Ganicz
http://www.ceti.pl/kganicz/poli/kontakt.html

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[hidden email]
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
Reply | Threaded
Open this post in threaded view
|

Re: Wyrok niemieckiego sądu co do publikacji nazwiska

Paweł Dembowski
> Stroną była oczywiście Wikimedia Foundation, bo nikt inny za działanie
> Wikipedii we wszystkich językach nie odpowiada. Oddziały mogą tylko
> wspierać Fundację, a prawnie za wszystko co się dzieje w projektach
> odpowiada tylko Fundacja. Nota bene ten przykład pokazuje dobrze, że
> prawo miejscowe jak najbardziej "ma się" do tego co robimy w
> Wikipedii. W przypadku Niemiec można powiedzieć, że Fundacja działa na
> terenie tego państwa w sensie fizycznym, bo niemiecka serwerownia jest
> jej własnością. Przypuszczam, że efektem naruszenia postanowienia sądu
> może być np: wydanie zakazu działania Fundacji na terenie Niemiec,
> czyli zamknięcie niemieckiej serwerowni.
> --
> Tomek "Polimerek" Ganicz
> http://www.ceti.pl/kganicz/poli/kontakt.html

Nie ma niemieckiej serwerowni, serwerownia jest w Amsterdamie, chociaż
obsługuje również Niemcy. Niemieckie sądy nie mają żadnej jurysdykcji
nad Fundacją Wikimedia, bo ta jest na Florydzie, zaś lokalne oddziały
są jedynie stowarzyszone z Fundacją, a nie są jej częścią. Cały ten
pozew jest straszną bzdurą, a jedynym efektem jest tak naprawdę to, że
coraz więcej ludzi słyszy o tym Floricicu i artykuł o nim tłumaczony
jest na coraz więcej języków. Gdyby nie ten pozew sam nigdy bym o nim
nie usłyszał.

Nie dajmy się zastraszyć, bo niedługo może się okazać, że niemieckie
sądy nakażą na przykład usunięcia swastyki z odpowiednich artykułów
w Wikipedii, bo umieszczanie jej tam jest sprzeczne z prawem
niemieckim.

--
Ausir
Wikipedia, wolna encyklopedia
http://pl.wikipedia.org

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[hidden email]
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l